Skąd pomysł na serię książeczek „Ptasia Paczka”?
Zawsze lubiłam ptaki i zawsze miałam dla nich wiele szacunku.
Kiedy byłam małą dziewczynką, każdej zimy zawieszaliśmy z dziadkiem słoninkę dla sikorek i napełnialiśmy ziarnem własnoręcznie wykonany karmnik. Mam tez wspomnienie o małych, żółciutkich kurczaczkach, które zaraz po wykluciu dziadek pozwalał mi przenosić w dłoniach do pudełka pod kuchennym stołem. Stała tam lampa z wielką żarówką, pod którą maluchy grzały się jak pod kwoką.
Dzisiaj także karmię ptaki. Na drzewach w moim ogródku wiszą budki, w których co roku wylęgają się młode sikorki i szpaki. Do oczka wodnego, w upalne dni przychodzą gołębie, a u sąsiadów na wielkiej sośnie nocami siaduje sowa. Mieszka też ze mną mała dziewczynka. Opowiadam jej czasem różne historie. Chciałabym, żeby zawsze dostrzegała wokół siebie dzielne ptaki.
Stąd właśnie wzięła się Ptasia paczka.
Do tej pory w serii ukazały się:

Część 1
Wszystko zaczyna się pewnego poranka, gdy okazuje się, że zaginęło szydełko pewnej babci, przez co nie będzie ona mogła dotrzymać obietnicy danej wnuczce.
Ptaki postanawiają wyjaśnić tę tajemniczą sprawę.

Część 2
Pewnego wieczoru Sowa Helena, pijąc „powieczorną” herbatkę, dowiaduje się, że w znajdującej się pod zamkowym wzgórzem jaskini, zwanej od dawnego lokatora Smoczą Jamą, zamieszkało bardzo straszne
straszydło.

Część 3
Pewien mały chłopczyk zagubił w jednym z krakowskich parków ukochanego misia. Park jest wielki, miś malutki, a przed naszymi bohaterami staje karkołomne zadanie odnalezienia jednego w drugim. Czy to się uda?

Część 4
Ptasia paczka i marzenie bażanta Błażeja.
Dzielni detektywi podejmą się tym razem sprawy związanej z innym ptakiem. Nie będzie to zwykłe dochodzenie, a zadania które staną przed gołębiem Gerwazym, sikorą Barbarą, kosem Kazimierzem i sową Heleną, z początku będą się wydawać całkowicie niewykonalne.